Jesteś na: Cmentarz Warszawa - Powązki Stare / Maria Donaj
Strona główna O portalu Pomoc Regulamin Zgłoś naruszenie regulaminu Kontakt Partnerzy

REKLAMA


Oglądano 699 razy
Data zamieszczenia wpisu: 2016-07-13
 Maria Donaj  Maria Donaj  Maria Donaj
 Maria Donaj
Maria Donaj
POŻEGNANIA (1923 - 2008) Maria Donaj podpis BARBARA MAJEWSKA-LUFTOWA Gazeta Stołeczna nr 158, wydanie waw z dnia 08/07/2008 POŻEGNANIA, str. 8 Czesław Miłosz w swym poemacie "Traktat moralny" pisał "...Choćbyś był jak kamień polny, lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach!". Słowa te nasuwają mi się same, gdy dziś chcę pożegnać Marysię Donaj w imieniu jej Koleżanek i Kolegów - nauczycieli z Liceum im. Narcyzy Żmichowskiej, którzy przez wiele lat, nawet dziesięcioleci, mieli okazję z Nią współpracować. Kiedy we wrześniu 1955 roku Marysia wchodziła po raz pierwszy do pokoju nauczycielskiego - nieśmiała, drobna, niepozorna - nikt nie podejrzewał, że stanie się jednym z ważnych filarów naszej szkoły. Szybko okazało się, że jest doskonałym pedagogiem, świetnym dydaktykiem, a także znawcą własnego przedmiotu. Że bez podnoszenia głosu utrzymuje ciszę i posłuch w klasie. A klasy bywały wówczas trzydziesto-, a nawet czterdziestoosobowe. Okazała się również urodzonym wychowawcą. Troskliwie pochylona nad każdym pod jej opiekę oddanym młodym człowiekiem. Początkowo były to same dziewczęta w szkole żeńskiej, potem i chłopcy, po przejściu na koedukację. Potrafiła z każdego wydobyć to, co w nim najlepsze. Szczególnie opiekowała się tymi, których los jakoś pokaleczył w rodzinach dysfunkcyjnych albo w poprzednich szkołach. Nie koniec na tym. Marysia podjęła trudną i żmudną pracę kompletowania archiwum szkolnego: gromadziła dokumenty i zdjęcia. Utrzymywała kontakt ze stopniowo przechodzącym na emeryturę pokoleniem starzejących się pedagogów szkoły - przedwojennych jeszcze nauczycielek. Innym terenem pracy stały się obozy wędrowne - specyficzna, a bardzo twórcza wychowawczo forma letniego wypoczynku. Wraz z koleżankami - paniami Heleną Szolewicz i Basią Krydą na czele grupy uczestniczek - wędrowała po różnych terenach Polski, budząc w sercach młodzieży umiłowanie ziemi ojczystej: krajobrazu, przyrody i kultury narodowej. Wspólnie przeżywane niewygody i trudności takiej wędrówki cementowały zespoły uczniów i jakże kształcąco wpływały na kształtowanie ich charakterów i umiejętności. Na szczególną uwagę zasługuje jeszcze jedna aktywność Marii Donaj. Przez wiele lat była opiekunem Szkolnego Koła PCK. W sposób nieefektowny, ale bardzo skuteczny, praca ta budziła postawy allocentryczne. Uczniowie zrzeszeni w tej organizacji utrzymywali kontakty z Zakładem dla Niewidomych w Laskach, z trzema domami dziecka oraz z Domem Emerytowanego Nauczyciela przy ul. Parkowej w Warszawie. Zbierano zabawki dla dzieci, organizowano przedstawienia dla emerytów, odwiedzając ich przy okazjach rozmaitych świąt, nawiązując międzypokoleniowe nici porozumienia. Była też opiekunką Koła PTTK, którego członkowie w czasie swych wypraw krajoznawczych wyszukiwali i opisywali miejsca pamięci narodowej. Maria Donaj urodziła się 2 kwietnia 1923 roku w Poznaniu jako jedno z czworga dzieci Józefa i Leokadii z Jarczewskich. W roku 1931 rodzina państwa Donajów zamieszkała w Pruszkowie i odtąd życie i działalność Marii wiązały się z terenem oznaczonym później w czasie wojny VI Rejonem VII Obwodu Armii Krajowej "Oroża". Gdy wybuchła wojna, Maria była uczennicą Gimnazjum im. Tomasza Zana. Maria i jej brat Bogusz podjęli służbę w AK. Maria pod pseudonimem "Krystyna" została łączniczką tego Rejonu podległą komendantce WSK por. Henryce Zdanowskiej "Barbarze". Wykonywała wiele zadań: przenosiła dokumenty, kolportowała prasę podziemną, dostarczała lewe dokumenty dla żołnierzy podziemia i grypsy z gestapowskich więzień. W czasie Powstania Warszawskiego została skierowana wraz z innymi łączniczkami do pracy w pruszkowskim obozie przejściowym dla wypędzanej z Warszawy ludności cywilnej Durchgangslager-Dulag 121. Łączniczki pracowały tam jako sanitariuszki, niosły pomoc warszawiakom przebywającym w strasznych warunkach. Najważniejszym zadaniem łączniczek było wyprowadzanie z obozu więzionych tam znanych osobistości i powstańców, którym groziło rozstrzelanie lub wywiezienie do obozu koncentracyjnego. Maria pracowała również jako sanitariuszka w szpitalu na Wrzesinie zapełnionym rannymi i chorymi warszawiakami wyprowadzonymi z Dulagu. Po wojnie Maria zdała maturę, ukończyła dwuetapowe studia pedagogiczne i podjęła pracę nauczyciela biologii. W ostatnim miejscu pracy nauczycielskiej - XV Liceum im. Narcyzy Żmichowskiej w Warszawie - przepracowała 38 lat. Obok pracy zawodowej i pedagogicznej poświęciła się pracy na rzecz etosu Armii Krajowej. Pełniła funkcję wiceprezesa zarządu Okręgu VI Warszawa - Powiat Obwodu "Obroża" Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Komendantka łączności tego Rejonu por. Henryka Zdanowska "Barbara" powierzyła jej swym testamentem uporządkowanie i przekazanie do archiwum zgromadzonych przez nią dokumentów "Obroży". Maria utworzyła grupę archiwistek, w skład której weszły dawne łączniczki AK. Prace nad uporządkowaniem tych dokumentów trwały 15 lat. Ich pracownią było mieszkanie Marii. Zawartość 47 teczek tematycznych została przekazana do Archiwum Akt Nowych. Materiały dotyczące Wojskowej Służby Kobiet podzielone na 24 pozycje tematyczne otrzymała Komisja Historii Kobiet w Walce o Niepodległość przy Towarzystwie Miłośników Historii, natomiast biogramy kobiet - żołnierzy AK znalazły się w zbiorach założonej przez gen. prof. Elżbietę Zawacką "Zo" fundacji Archiwum Pomorskie AK oraz Wojennej Służby Polek w Toruniu. W roku 1997 udało się dawnym łączniczkom AK z Pruszkowa uzyskać zgodę władz tego miasta na zmianę nazwy ulicy Szkolnej, gdzie mieszkała ich komendantka Henryka Zdanowska "Barbara" i gdzie mieścił się ich punkt kontaktowy. Otrzymała nową nazwę: Łączniczek AK. Na domu "Barbary" umieszczono tablicę pamiątkową. Podczas rajdów "Szlakiem Naszej Historii" organizowanych co roku dla młodzieży szkolnej z terenu Pruszkowa i okolic przy tej tablicy przyjmowała jego uczestników Maria, która dzieliła się z nimi wówczas swą wiedzą historyczną i swymi wspomnieniami ze służby. W ten sposób porywała młodzież i pogłębiała jej wiedzę o historii Polski. Drugą tablicę poświęconą pamięci Henryki Zdanowskiej "Barbary" wmurowano w żbikowskim kościele parafialnym. Maria brała też udział w pracach Komitetu Redakcyjnego Zeszytów Historycznych VII Obwodu AK "Na przedpolu Warszawy". Nie sposób tu wymienić wszystkich działań Marii na rzecz etosu Armii Krajowej. W uznaniu jej zasług władze państwowe i organizacyjne odznaczały ją wielokrotnie. Otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi, Warszawski Krzyż Powstańczy, Złotą Odznakę "Za zasługi dla Warszawy", Złoty Medal "Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej" oraz wiele innych odznaczeń. Maria Donaj "Krystyna" odeszła na wieczną wartę w dniu 13.01.2008. Została pochowana na Starych Powązkach. Cześć Jej pamięci! Ciche i ofiarne życie Marysi Donaj stało się jednym z takich kamieni polnych, o których pisał Czesław Miłosz, od których lawina historii zmieniła bieg. Gdyby nie było takich kamieni, nie byłoby dzisiaj wolnej Polski. BARBARA MAJEWSKA-LUFTOWA

Imię matki: Leokadia
Imię ojca: Józef
Data urodzenia: 1923-4-2 Poznań
Data śmierci: 2008-1-13 Warszawa


Cmentarz: Warszawa - Powązki Stare







Znicze mogą zapalać tylko zarejestrowanie użytkownicy. Zarejestruj się!

Zapalił: anonim





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać kondolencje. Zarejestruj się


Najlepsza, kochana przez wszystkich uczniów Pani Profesor, dzięki której polubiliśmy uczenie się. Na zawsze zostanie w naszych sercach i w pamięci.
Paweł Rehmann.





Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się


Nie ma żadnych komentarzy
Nick:
Hasło:
Zapomniałes hasła? Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

REKLAMA


Projekt i realizacja Net-Line Warszawa